Beza! Według mnie to jedna z lepszych słodkości jakie ludzkość wymyśliła. W wersji mini jest idealna na szybki i zachwycający wypiek. Pavlova w rozmiarze XXS jest bardzo prosta w wykonaniu, idealnie chrupiąca na zewnątrz i miękka w środku, przełamana kwaskowatością granata i kiwi. Po prostu rozpływa się w ustach! Spróbujcie.
Noże
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 stycznia 2017
niedziela, 18 grudnia 2016
Pierniczki świąteczne dla spóźnialskich - inspiracja
Jak zwykle się spóźniłam z robieniem pierników, więc wykorzystałam przepis z zeszłego roku. Pierniczki od razu są miękkie, więc są idealne dla osób zabierających się za ich pieczenie w ostatniej chwili.
czwartek, 10 grudnia 2015
Pierniczki świąteczne 3 - miękkie!
Kolejny rok pierniczenia i chyba w końcu znalazłam idealny przepis.
Kilka dni roboty, cała kuchnia w lukrze, ale z efektu jestem bardzo zadowolona.
M oczywiście "pomagał" :)
Pierniczki po upieczeniu są wystarczająco miękkie by jeść je od razu i nie połamać sobie zębów. Tego właśnie szukałam!
Kilka dni roboty, cała kuchnia w lukrze, ale z efektu jestem bardzo zadowolona.
M oczywiście "pomagał" :)
Pierniczki po upieczeniu są wystarczająco miękkie by jeść je od razu i nie połamać sobie zębów. Tego właśnie szukałam!
sobota, 14 lutego 2015
Ciasteczka owsiane z bakaliami
Pyszne i zdrowe ciasteczka. Jedne z lepszych jakie zrobiłam i jadłam :)
Długo pozostały swieże, mimo iż trzymałam je bez przykrycia. Większość została zjedzona błyskawicznie, jednak przezornie odłożyłam sobie kilka sztuk. Teraz mogę delektować się przyjemnością przez kilka kolejnych dni.
Długo pozostały swieże, mimo iż trzymałam je bez przykrycia. Większość została zjedzona błyskawicznie, jednak przezornie odłożyłam sobie kilka sztuk. Teraz mogę delektować się przyjemnością przez kilka kolejnych dni.
czwartek, 15 stycznia 2015
Ciasteczka czekoladowo czekoladowe z odrobiną czekolady
Uwaga! Korzystanie z poniższego przepisu grozi bardzo przyjemnym uzależnieniem!
Są to zdecydowanie jedne z najlepszych ciasteczek jakie miałam przyjemność próbować. Robię je już 3 raz. Mocno czekoladowe (prawie 0,5kg czekolady!), delikatnie mokre w środku, nie wysuszone, z subtelnnym posmakiem chilli na końcu. Mój ideał <3
Są to zdecydowanie jedne z najlepszych ciasteczek jakie miałam przyjemność próbować. Robię je już 3 raz. Mocno czekoladowe (prawie 0,5kg czekolady!), delikatnie mokre w środku, nie wysuszone, z subtelnnym posmakiem chilli na końcu. Mój ideał <3
poniedziałek, 20 października 2014
Ciasteczka "mózgowce"
Moja własna wariacja na temat ciastek z książki, którą dostałam od M. Do takiej nazwy zainspirował mnie oczywiście kształt orzechów.
Ciasteczka te są genialne - łatwe i szybkie w wykonaniu, składniki zazwyczaj posiada się w domu, a zamiast orzechów można użyć wielu innych produktów. Proponuję spróbować również z: migdałami, orzechami nerkowca, orzechami pekanowymi, orzechami laskowymi, rodzynkami, słodkimi posypkami, czekoladowymi kropelkami itp. Możliwości jest wiele!
Ciasteczka te są genialne - łatwe i szybkie w wykonaniu, składniki zazwyczaj posiada się w domu, a zamiast orzechów można użyć wielu innych produktów. Proponuję spróbować również z: migdałami, orzechami nerkowca, orzechami pekanowymi, orzechami laskowymi, rodzynkami, słodkimi posypkami, czekoladowymi kropelkami itp. Możliwości jest wiele!
piątek, 24 stycznia 2014
Markizy czekoladowe i kawowe
M zażyczył sobie jakieś dobre ciasteczka. Sam zaczął szperać po książkach i w końcu wybrał - markizy (z książki Ciasteczka wydawnictwa McRae). Dzielnie pomagał mi w kuchni, dzięki czemu ciasteczka wyszły bardzo dobre. Dużo przy nich roboty, ale efekt godny takiego wysiłku.
Krem kawowy, który z początku nie zdobył mojej aprobaty, po spróbowaniu okazał się być zdecydowanie lepszy od czekoladowego. Markizy z kawowym nadzieniem znikły jako pierwsze.
Krem kawowy, który z początku nie zdobył mojej aprobaty, po spróbowaniu okazał się być zdecydowanie lepszy od czekoladowego. Markizy z kawowym nadzieniem znikły jako pierwsze.
środa, 4 grudnia 2013
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Maślane ciasteczka z czekoladą
Kruche, delikatne, maślane ciasteczka w połączeniu z czekoladą wręcz rozpływają się w ustach! Wykonanie jest proste, najbardziej pracochłonne jest pokrywanie ciastek czekoladą, ale efekt jest z pewnością wart tej pracy.
niedziela, 20 października 2013
wtorek, 30 lipca 2013
Ciasteczka cytrynowe
M przyjechał i zaraz znowu wyjeżdża do pracy. Na długą drogę z Wrocławia do Torunia zrobiłam mu ciasteczka cytrynowe. Bardzo proste i równie smaczne. Najwięcej czasu zajęło mi ich ozdabianie.
poniedziałek, 1 lipca 2013
Ciasteczka cynamonowe
W przerwie od nauki do obrony pracy magisterskiej, w ramach relaksu, zrobiłam ciasteczka cynamonowe. Specjalnie wybrałam coś prostego, co nie zajmie mi dużo czasu.
piątek, 12 kwietnia 2013
Sezamowe ciasteczka uśmiechu
Moja kochana mama skomentowała na blogu Ciasto 3 BIT słowami "Ja chcę jakiegoś super nowego ciasta!!!! Olu ratuj!!!!". Specjalnie dla niej, przygotowałam ciasteczka sezamowe.
Dodatkowo zapakowałam każde ciasteczko w celofan i włożyłam karteczkę z różnymi cytatami. Tak dla pojawienia się uśmiechu na twarzy czytającego. Zobaczymy co mamusia wylosuje :)
Dodatkowo zapakowałam każde ciasteczko w celofan i włożyłam karteczkę z różnymi cytatami. Tak dla pojawienia się uśmiechu na twarzy czytającego. Zobaczymy co mamusia wylosuje :)
piątek, 22 lutego 2013
Ciasteczka z serkiem ricotta
Pierwszy raz spotkałam się z serem ricotta, a tym bardziej z ciastkami na jego bazie. Okazało się, że są bardzo proste w wykonaniu i z podanego przepisu wychodzi spora ilość ciasteczek.
Ser ricotta w smaku lekko mówiąc nie przypadł mi do gustu. Trochę obawiałam się, że ciastka też nie będą zbyt dobre. Bardzo się zdziwiłam, gdy tylko spróbowałam jeszcze nieupieczonego ciasta (a mama zawsze mówiła, żebym nie jadła surowego ciasta). Po upieczeniu ciasteczka są dobre, lecz mało słodkie. Po nałożeniu lukru przemieniają się w perfekcyjną całość, jak brzydkie kaczątko w łabędzia. Wyglądają pięknie, a smakują jeszcze lepiej.
Ser ricotta w smaku lekko mówiąc nie przypadł mi do gustu. Trochę obawiałam się, że ciastka też nie będą zbyt dobre. Bardzo się zdziwiłam, gdy tylko spróbowałam jeszcze nieupieczonego ciasta (a mama zawsze mówiła, żebym nie jadła surowego ciasta). Po upieczeniu ciasteczka są dobre, lecz mało słodkie. Po nałożeniu lukru przemieniają się w perfekcyjną całość, jak brzydkie kaczątko w łabędzia. Wyglądają pięknie, a smakują jeszcze lepiej.
czwartek, 21 lutego 2013
Ciasteczka owsiane z rodzynkami i wiórkami kokosowymi
Siostrze (na urodziny) zrobiłam ciasteczka, które jej najbardziej smakowały - Ciasteczka owsiane z rodzynkami. Przy tej okazji wypróbowałam ich delikatnie zmienioną wersję, w której dodałam wiórek kokosowych.
Efekt? Ciasteczka tak samo pyszne jak ostatnio, tyle że z nutką kokosa :) Dla kokosowych łasuchów idealne.
Takie właśnie ciasteczka dostała moja największa blogowa fanka w prezencie za wytrwałość.
Efekt? Ciasteczka tak samo pyszne jak ostatnio, tyle że z nutką kokosa :) Dla kokosowych łasuchów idealne.
Takie właśnie ciasteczka dostała moja największa blogowa fanka w prezencie za wytrwałość.
środa, 13 lutego 2013
Ciasteczka z Nutellą
Mamusia czytała ostatnio artykuł w Wysokich obcasach o kobiecie, która wróciła z USA i do szkoły w Polsce brała kanapki z Nutellą. Był to czas, kiedy Nutella w Polsce nie była jeszcze popularna. Koledzy i koleżanki śmiali się z niej, że je kanapki z kupą.
Artykuł zainspirował mnie do zrobienia tych ciasteczek. Ciasteczka z kupą wyszły przepyszne!
Nie chciałabym się zbytnio zachwycać swoim wypiekiem, ale to jest genialne
(i tuczące).
Artykuł zainspirował mnie do zrobienia tych ciasteczek. Ciasteczka z kupą wyszły przepyszne!
Nie chciałabym się zbytnio zachwycać swoim wypiekiem, ale to jest genialne
(i tuczące).
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Ciasteczka owsiane z rodzynkami
Zostaliśmy z M zaproszeni na niedzielny obiad do doktorka. Pomyślałam - super, dzień przerwy w gotowaniu dobrze mi zrobi. Tylko bez przesady. Upiekę jakieś ciasteczka.
Wybór padł na ciasteczka owsiane z rodzynkami.
Gdy w piekarniku piekła się już ostatnia partia ciasteczek, dostałam smsa że doktorek jest chory i "[...] nie dam rady z tym obiadem". Bomba... co by tu na szybko zrobić na obiad? Wtedy wpadliśmy z M na szatański pomysł, aby 'wprosić' się do mamusi na obiad. Tak też zrobiliśmy.
Nie omieszkaliśmy jednak zawieźć biednemu, choremu doktorkowi ciasteczek które zrobiłam. Ledwo wsiadłam do samochodu i dostałam smsa: "Zarabiste byly!". Uśmialiśmy się okrutnie :)
czwartek, 3 stycznia 2013
Czekoladowe muffinki z białą czekoladą
To moje pierwsze muffinki... które wyszły :) Na szczęście były tylko 2 podejścia.
Podejście numer 1 było całkiem zabawne. Odwiedził mnie doktorek i stwierdziłam, że coś szybko upiekę. Przeglądałam przepisy z książki "ciasteczka", którą dostałam od "M"ikołaja. Swoją drogą... bardzo interesowny ten "M"ikołaj. Taki mały pasibrzuch :)
W książce znalazłam kilka fajnych przepisów, ale do każdego brakowało mi jakiegoś składnika.
Nagle dostałam olśnienia. Muffinki - jeszcze nigdy ich nie robiłam. Podobno bardzo proste i szybkie.
Czas przygotowania: 10min + pieczenie
Składniki (na 20 średnich sztuk):
- 1 jajko
- 350g mąki
- 1 szklanka mleka
- 125ml oleju
- 130g cukru
- opakowanie cukru waniliowego
- 2 łyżki kakao
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
- tabliczka białej czekolady
1. Wszystkie składniki (poza czekoladą) wymieszaj na gładką masę.
2. Dodaj czekoladę połamaną na mniejsze kostki, delikatnie wymieszaj.
3. Włóż do formy, piecz ok 20min w 180oC.
Wszystko się czyta bardzo przyjemnie i wygląda na proste. Takie też jest. Z jednym wyjątkiem. Trzeba wiedzieć, że ciasta nie wkłada się do samych papilotek :)
Skutki mojej i doktorka niewiedzy były bardzo zabawne. Muffinki w założeniu miały być waniliowe z budyniem czekoladowym.
Podejście numer 1 było całkiem zabawne. Odwiedził mnie doktorek i stwierdziłam, że coś szybko upiekę. Przeglądałam przepisy z książki "ciasteczka", którą dostałam od "M"ikołaja. Swoją drogą... bardzo interesowny ten "M"ikołaj. Taki mały pasibrzuch :)
W książce znalazłam kilka fajnych przepisów, ale do każdego brakowało mi jakiegoś składnika.
Nagle dostałam olśnienia. Muffinki - jeszcze nigdy ich nie robiłam. Podobno bardzo proste i szybkie.
Czas przygotowania: 10min + pieczenie
Składniki (na 20 średnich sztuk):
- 1 jajko
- 350g mąki
- 1 szklanka mleka
- 125ml oleju
- 130g cukru
- opakowanie cukru waniliowego
- 2 łyżki kakao
- 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
- tabliczka białej czekolady
1. Wszystkie składniki (poza czekoladą) wymieszaj na gładką masę.
2. Dodaj czekoladę połamaną na mniejsze kostki, delikatnie wymieszaj.
3. Włóż do formy, piecz ok 20min w 180oC.
Wszystko się czyta bardzo przyjemnie i wygląda na proste. Takie też jest. Z jednym wyjątkiem. Trzeba wiedzieć, że ciasta nie wkłada się do samych papilotek :)
Skutki mojej i doktorka niewiedzy były bardzo zabawne. Muffinki w założeniu miały być waniliowe z budyniem czekoladowym.
Oczywiście nie poddałam się. Poszperałam w Internecie i dowiedziałam się, że trzeba mieć jeszcze blachę do której wkłada się papilotki. Moja siostra uznała, że to było przecież oczywiste. Może, widocznie jednak nie dla mnie.
Drugie podejście (przepis podany na początku) to muffinki czekoladowe z kawałkami białej czekolady. Wyszły super i w smaku i w wyglądzie.
Zdecydowanie polecam i życzę smacznego :)
wtorek, 1 stycznia 2013
Ciasteczka inkrustowane białą czekoladą
Arriva, arriva! Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku tym, którzy do mnie zaglądają. W szczególności moim najwierniejszym czytelnikom - Olenie i mamusi :)
Mam nadzieję, że mieliście tak samo udaną zabawę sylwestrową jak my. Byliśmy na imprezie u znajomych, warunek - przebranie. Ja byłam meksykaninem z pięknymi wąsami. M przebrał się za "człowieka Wschodu" (tak określiła go koleżanka, nie wiedząc jak opisać jego przebranie), czyli Hindusa.
Nie byłabym sobą, gdybym nie przygotowała czegoś na wieczór sylwestrowy. Tym razem wybrałam ciasteczka, z mojej nowej książki otrzymanej od Mikołaja.
Czas przygotowania: 15min + pieczenie
Składniki (na ok 30 szt):
- 300g mąki pszennej
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki soli
- 250g miękkiego masła
- 1 duże jajko
- 250g brązowego cukru
- 2 łyżeczki olejku waniliowego
- 250g białej czekolady
Utrzyj masło z cukrem na kremową masę. Dodaj jajko i olejek waniliowy. W osobnej misce wymieszaj mąkę, sodę i sól. Stopniowo wprowadzaj suche składniki do masy, a na końcu dodaj kawałki czekolady. Z ciasta formuj kulki wielkości orzecha włoskiego. Układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowaj odstępy około 2,5 cm. Piecz 15-20 min w temperaturze 180oC. Pozostaw ciasteczka na blaszce, aż będą trochę twardsze, potem przełóż je do całkowitego wystudzenia.
Uwaga! Czekolada użyta do tych ciastek po upieczeniu powinna być chrupka i zachować spoistość. Dlatego musi być to czekolada dobrej jakości.
Trochę mi się ciasteczka przypiekły, cukier się skarmelizował i generalnie to nie wyglądały zbyt przyjaźnie. Na imprezie ludzie pytali się "co to jest?". Ale pod tymi niepozornymi ciasteczkami kryje się świetny smak. Byłam nawet proszona o zdradzenie przepisu. Dobrze, że zostawiłam sobie kilka sztuk w domu, bo nic by mi już nie zostało.
Mam nadzieję, że mieliście tak samo udaną zabawę sylwestrową jak my. Byliśmy na imprezie u znajomych, warunek - przebranie. Ja byłam meksykaninem z pięknymi wąsami. M przebrał się za "człowieka Wschodu" (tak określiła go koleżanka, nie wiedząc jak opisać jego przebranie), czyli Hindusa.
Nie byłabym sobą, gdybym nie przygotowała czegoś na wieczór sylwestrowy. Tym razem wybrałam ciasteczka, z mojej nowej książki otrzymanej od Mikołaja.
Czas przygotowania: 15min + pieczenie
Składniki (na ok 30 szt):
- 300g mąki pszennej
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki soli
- 250g miękkiego masła
- 1 duże jajko
- 250g brązowego cukru
- 2 łyżeczki olejku waniliowego
- 250g białej czekolady
Utrzyj masło z cukrem na kremową masę. Dodaj jajko i olejek waniliowy. W osobnej misce wymieszaj mąkę, sodę i sól. Stopniowo wprowadzaj suche składniki do masy, a na końcu dodaj kawałki czekolady. Z ciasta formuj kulki wielkości orzecha włoskiego. Układaj na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowaj odstępy około 2,5 cm. Piecz 15-20 min w temperaturze 180oC. Pozostaw ciasteczka na blaszce, aż będą trochę twardsze, potem przełóż je do całkowitego wystudzenia.
Uwaga! Czekolada użyta do tych ciastek po upieczeniu powinna być chrupka i zachować spoistość. Dlatego musi być to czekolada dobrej jakości.
Trochę mi się ciasteczka przypiekły, cukier się skarmelizował i generalnie to nie wyglądały zbyt przyjaźnie. Na imprezie ludzie pytali się "co to jest?". Ale pod tymi niepozornymi ciasteczkami kryje się świetny smak. Byłam nawet proszona o zdradzenie przepisu. Dobrze, że zostawiłam sobie kilka sztuk w domu, bo nic by mi już nie zostało.
czwartek, 27 grudnia 2012
Pierniczki świąteczne 2
Eh to moje roztrzepanie... Miałam dodać wcześniej przepis na drugie pierniczki, ale wir świątecznych przygotowań mnie pochłonął. Trudno, dodaje teraz. Lepiej późno niż wcale :)
Czas przygotowania: 20min przygotowanie ciasta, noc w lodówce, ok 40 min pieczenie
Składniki:
- 50 dag mąki żytniej
- 10 dag miękkiego masła
- 10 dag miękkiego marcepana
- 1 łyżka sody
- 10 dag cukru trzcinowego
- 20 dag płynnego miodu
- 2,5 łyżki przyprawy piernikowej
- 1 łyżko kakao
- 2 jajka
- 1 żółtko
- 80g uprażonych, obranych i zmielonych migdałów
1. Wymieszaj mąkę z sodą, dodaj wszystkie pozostałe składniki i wyrób ciasto.
2. Uformuj z ciasta kulę i włóż na noc do lodówki.
3. Rozkawałkuj ciasto na grubość 0,5 cm i wykrawaj dowolne pierniczkowe kształty.
4. Piecz w temperaturze 170°C przez około 12-15 minut.
5. Gotowe pierniczki ozdób - polukruj, polej czekoladą
Bardzo pyszne pierniczki, szczególnie dla kogoś kto uwielbia migdały. Są idealne dla spóźnialskich, którzy robią pierniki na krótko przed świętami. Dodatkowo, są wyjątkowo proste w wykonaniu.
Czas przygotowania: 20min przygotowanie ciasta, noc w lodówce, ok 40 min pieczenie
Składniki:
- 50 dag mąki żytniej
- 10 dag miękkiego masła
- 10 dag miękkiego marcepana
- 1 łyżka sody
- 10 dag cukru trzcinowego
- 20 dag płynnego miodu
- 2,5 łyżki przyprawy piernikowej
- 1 łyżko kakao
- 2 jajka
- 1 żółtko
- 80g uprażonych, obranych i zmielonych migdałów
1. Wymieszaj mąkę z sodą, dodaj wszystkie pozostałe składniki i wyrób ciasto.
2. Uformuj z ciasta kulę i włóż na noc do lodówki.
3. Rozkawałkuj ciasto na grubość 0,5 cm i wykrawaj dowolne pierniczkowe kształty.
4. Piecz w temperaturze 170°C przez około 12-15 minut.
5. Gotowe pierniczki ozdób - polukruj, polej czekoladą
Bardzo pyszne pierniczki, szczególnie dla kogoś kto uwielbia migdały. Są idealne dla spóźnialskich, którzy robią pierniki na krótko przed świętami. Dodatkowo, są wyjątkowo proste w wykonaniu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























